Prawie jak slash, Starsky & Hutch

Oct 15, 2008 00:12

Proszę nie spodziewać się fabuły. Jest to sequel do prompta kulinarnego. Ową historię można znaleźć tu: "Od kuchni". I raczej należałoby to przeczytać przed kontynuowaniem. TO NIE JEST SLASH.

Autor: nickygabriel
Tytuł: Prawie jak slash
Fandom: Starsky & Hutch
Spoilery: po Sweet Revenge
Ilość słów: 2877
Postaci: Starsky i Hutch

Prawie jak slash (fake cut)

fikaton 5: dzień szósty, autor: nickygabriel, fikaton 5, fandom: starsky & hutch

Leave a comment

nickygabriel October 15 2008, 16:08:52 UTC
Bardzo dziękuję za komentarz :)

Potem - są zwyczajne.
To jest najmilszy komplement, jak mi ktoś ostatnio sprawił. Ja nie staram się pisać o wielkich rzeczach, bo na wielkich rzeczach się nie znam. Jedyne co umiem opisywać, to zwyczajne życie, zwyczajnych ludzi. Chociaż stwierdzenie, że S&H to zwyczajni ludzie jest raczej nie na miejscu, ale co tam. Ponadto podziwiam zapracie, bo ja nie mogę za nic w świecie zmusić się do przeczytania ff z fandomu, którego nie znam.

A ty piszesz tak, jakbyś się zupełnie nie bała oceny czytelników
No, eehm, to nie całkiem tak. Bardzo się boję, ale nie umiem być kimś, kim nie jestem. Nie umiem pisać czegoś, czego nie czuję (a ile muszę się namęczyć, żeby napisać to co gdzieś we mnie siedzi, tego ludzka mowa nie wypowie), a jeśli komuś to się nie spodoba, to trudno. Nie jest tak, że wszyscy muszą lubić to co piszę, ale jak wiesz, miło jak ktoś skrobnie ciepłe słowo. I nie, nie umiem ozdabiać. Ani trochę. Ja jestem fizykiem, nie humanistą. Barwne epitety to nie dla mnie. Taka już jestem. Prosto, zwięźle i na temat. :)

Jakoś ta relacja między bohaterami sprawia, że świat wydaje się lepszy.
Bo oni się naprawdę kochają (nie tylko postaci, ale i aktorzy) i to czyni ich świat takim rzeczywistym.

Reply

akinnore October 15 2008, 18:19:02 UTC
Szczerze mówiąc, ja z reguły najpierw fiki, potem kanon :) Wychodzę z założenia, że jeśli do czegoś są fajne fiki, to to coś powinno być fajne :-)

I raczej nie chodziło mi o to, że to zwyczajni ludzie, tylko (jakby to wyjaśnić?) ludzkie emocje, w sensie - zwyczajne ludzkie emocje, które oczywiście są tak naprawdę najbardziej niezwykłą i cudowną rzeczą na świecie, ale jednocześnie są zwyczajne - i trudno je zwyczajnie napisać.

Reply

nickygabriel October 15 2008, 18:24:30 UTC
Toż ja rozumiem. Oni w tym serialu właśnie nie boją się tych zwykłych gestów, słów, czy spojrzeń, które są normalne, ale których w innych serialach z tamtych czasów nie pokazywano tak otwarcie. Tym bardziej, że to dwaj faceci. A opisywać to rzeczywiście trudno, żeby nadal było zwyczajne. I jesteś pierwszą osobą, która właśnie na to zwróciła uwagę. Miałam nadzieję, że ktoś to w końcu doceni :) i doczekałam się.

Reply


Leave a comment

Up